wtorek, 3 kwietnia 2018

Świąteczna sukienka :)



Uszyć na święta sukienkę to podstawa, rozumiem nie upiec ciast, można o czymś zapomnieć ale bez nowej sukienki co to, to nie. Musiałam się postarać i uszyłam nawet dwie, dzisiaj zaprezentuję taką idealną na święta bo oversizowa, można pojeść do oporu bez obawy, że będzie uwierać a nawet po Świętach się przyda zanim wrócimy do normy. 

Materiał KUPIONY/TUTAJ chyba rok temu, najpierw 1,5 m, ale stwierdziłam, że jest tak fajny że muszę dokupić jeszcze 0,5 i przyszedł ale w innym odcieniu, nie pomyślałam o tym wcześniej, ze różne belki mogą mieć różne odcienie i po otwarciu paczki straciłam ochotę na uszycie sukienki. Olśniło mnie kiedy zachwyciłam się tymi szerokimi falbaniastymi sukienkami, że połączenie tych dwóch odcieni może być fajne.
Model wybrałam 110 z wrześniowej Burdy 2017, ostatnio uszyłam z niej jeszcze bluzkę i kurtkę, ale zaprezentuje później. 



Sukienka podobała mi się od dawna, szycie bez problemów do pierwszej przymiarki, wyszedł wór sterczący jak namiot, w pierwszym momencie miałam wyrzucić, ale szkoda zrobiło mi się materiału, poprułam na zero, pościnałam boki i zmniejszyłam falbanki, pozszywałam, ale za mało jeszcze sterczy, od nowa, aż w miarę nabrała kształtów, do tego długość w kolano przy tej szerokości wyglądała okropnie, skróciłam. Mam krótką sukienkę ale dobrze się w niej czuję, choć do końca nie jestem pewna tej długości. 











czwartek, 8 marca 2018

Marcowa sukienka :)


Na 8 marca nie uszyć sobie sukienki to niedopuszczalne, tak sobie pomyślałam i pomysł zrealizowałam. 
Przechodząc ostatnio etap kolorystyczny czarno, szaro, bury dostosowałam się do mojego upodobania i materiał wybrałam w czarnej tonacji choć z jasnymi przebłyskami, więc tak smutno nie jest.
Tkanina bardzo fajna jest to grubsza żorżeta z lycrą dobrze się szyje, nie przesuwa się przy krojeniu, nie prześwituje a to ważne detale w szyciu żorżety
. Kupiłam go Materiał/Natan, od razu jak się pojawił w sklepie i to była dobra decyzja. 

Chciałam sukienkę w stylu Boho, czyli szersza, przed kolano i koniecznie falbana, rękaw na gumce, można wtedy regulować długość.
 Model uszyłam na podstawie bluzki: 116 z Burdy 10/2017. Zmiany były konieczne, pod szyją riuszka zmarszczona z naszytą aksamitką, tak to sobie wymyśliłam albo kiedyś gdzieś podejrzałam jako wiązanie skośna czarna tasiemka z bawełny. 




Dół wykończyłam falbaną z naszytą aksamitką, brzegi falbany z obu stron obszyte mereżką, podwójny karczek i podszewka z fizeliny wszyta w karczek i w rękawy.
 Szyje się przyjemnie a chodzi jeszcze lepiej.
Jak tu teraz mając taką sukienkę nie spotkać się z koleżankami i nie pośmiać na babskim wieczorze, trzeba będzie pomyśleć.













Życzę wszystkim Paniom dużo radości, wrażeń tych pozytywnych, dużo uśmiechu i mało problemów, abyście duchem zawsze młode były i dużo, dużo szczęścia.  







niedziela, 18 lutego 2018

Klasyczna koszula i stalowe jeansy :)



Kolorystyka szara i smutna, ale razem tylko prezentuję nie koniecznie będę chodzić.
Uszycie wyniknęło z potrzeby posiadania ciemnej koszuli, bardzo klasycznej i nie obcisłej bo tego nie lubię. 
Materiał to delikatna bawełna z lycrą Materiał, na ten moment nie ma tego wzoru, są inne bardzo ładne i ciekawe i jak inaczej, musiałam sobie dokupić na jeszcze jedną, trudno mi było się oprzeć.
Szycie koszuli, nie jest trudne, trzeba pamiętać tylko o wielu szczegółach i trzymać się wyuczonych zasad. Zawsze szyję podwójny karczek, przy rękawach zapięcie na tzw. domek, usztywniam: zapięcie, stójkę, kołnierzyk i mankiety. Sam kołnierzyk podklejam specjalną sztywniejszą fizeliną do kołnierzyków.
Wyszło tak jak chciałam i bardzo lubię w niej chodzić.

Spodnie jeansy Materiał/Jeans, uszyte trochę inaczej niż tradycyjne ponieważ z kieszeniami po skosie i z tyłu kieszonki z wypustką i guzikiem. Taki model podoba mi się o wiele lepiej, nie przypomina tradycyjnych jeansów raczej klasyczne spodnie.












Spodnie i koszule są u mnie w dużym deficycie najwyższy czas nadrobić braki.



Koszula: Burda 2/2016, model 108
Spodnie: Burda 10/2013 model 127




niedziela, 11 lutego 2018

Sukienka z punto milano ala jeans.


 Szyjąc sukienkę z punto milano czasami odnoszę wrażenie, że unikam trudu i nadmiernego wysiłku, ten materiał nie sprawia trudności w szyciu a w noszeniu jest wygodnicki. Oczywiście przed szyciem poddaję go obróbce prania i suszenia w wysokich temperaturach, nie lubię później niespodzianek, mam pewność, że nic więcej mnie nie zaskoczy po tych zabiegach. 
Jedyne co plułam sobie w brodę to ilość jaką zamówiłam, skąpe 1,5 m, powinno wystarczyć na fajną sukienkę, ale doczytałam nieco później, że szerokość to 1,3 m, po otwarciu paczki byłam trochę zła na siebie, gapowe się płaci, plany na szerszy dół musiały iść w odstawkę a do tego chciałam sukienkę z długim rękawem.
 Nie napisałam gdzie kupiłam materiał, ale chyba nie będzie niespodzianki, jak wspomnę, że u Natana: PUNTO JERSEY, Natan to od dawna to mój ulubiony sklep internetowy.

Model prosty, wcześniej szyłam z niego sukienkę i bardzo dobrze się w niej czuję, postanowiłam zmierzyć się drugi raz z tą formą ale odrobinę zmienić scenariusz, doszyłam ozdobną aplikację z gipiury, którą dostałam w prezencie już jakiś czas temu i w końcu należało ją wykorzystać.

Małe zmiany były konieczne, dekolt dopasowałam do podkroju aplikacji i zrezygnowałam z naszycia bocznej dodatkowej części oraz kieszeni, pozostałe elementy bez zmian. Podszewkę doszyłam tylko na dole z tyłu wszyłam kryty zamek.
Mało pracy, mało pisania o modelu, szyje się przyjemnie a jeszcze przyjemniej chodzi, na ten moment to moja ulubiona sukienka. 











Burda 7/2016
Model 105
Materiał: dzianina punto milano 1,5 m
Podszewka wiskozowa 0,6 m
Zamek kryty 60 cm
Aplikacja gipiurowa


czwartek, 18 stycznia 2018

Sweter z ozdobnym kołnierzem :)






 Dawno mnie nie było, ale wracam i mam plany szyciowe na 2018 rok, które będę realizować.

 Jak inaczej, bez szycia nie da się funkcjonować.
 Dzisiaj zaprezentuję cienki sweter jeszcze w scenerii jesiennej. 
 Dzianina kupiona u NATANA/DZIANINA SWETROWA, na ten moment są promocje dzianin, z tej okazji zaopatrzyłam się w bardzo ładną i ciepłą na długi kardigan ale jest jeszcze w trakcie szycia, wkrótce na blogu.
 Różowa dziania, wykorzystana na uszycie tego swetra jest cienka i przyjemna w dotyku, nie strzępi się sprawdziłam przed krojeniem piorąc ją w pralce. Pokusiłam się o model trochę inny z naszywanym kołnierzem z ciętych pasków, jestem z niego zadowolona i bardzo go lubię. 


Sama szycie nie było trudne, zrobiłam drobne zmiany.
Nie przecinałam tyłu i zrezygnowałam z kieszeni, długość taka jak wystarczyło dzianiny, kupiłam 1,5 m na taki sweter lepiej mieć trochę więcej. 

Kołnierz wykonany zgodnie z instrukcją z Burdy układa się bez problemu, ze względu na grubość mojej dzianiny dołożyłam pasków ozdobnych.