poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Bluzka z rypsową taśmią.


   Bluzka z dzianiny, której miałam 1 metr i uszyłam ją w jeden poranek, kłopoty miałam tylko z tą taśmą rypsową, trudno ją ułożyć tak jak zaleca Burda, jednak nie poddaje się jak dzianina i jest lekko sztywna.
  Z własnego doświadczenia wiem, że długo ta taśma przy dekolcie nie zabawi w takiej wersji, został mi mały kawałek dzianiny i zrobię za jakiś czas poprawkę.



  Zrobiłem pliskę tak jak na rysunku, ale nie sprawdziło się takie wykończenie, musiałam ją wywinąć w spód, leży znacznie lepiej, choć i tak nie spełnia moich oczekiwań.




  Dzianina kupiona tutaj, miła i delikatna, postanowiłam uszyć kilka bluzek po nieudanych zakupach w galerii, niestety bluzki, które kupiłam po pierwszym praniu nadają się do kosza. Zastanawiam się, kto to kroił, strasznie się skręciły na bokach i wygląda to fatalnie. Więcej nie kupuję bluzek w sieciowym sklepie, postanowienie do spełnienia, dzianiny kiepskiego gatunku i szycie fatalne, jest krzywo i trzeba poprawiać.
  Kupując dobrą dzianinę i szyjąc sama mam pewność, że w bluzce będę chodzić, aż mi się nie znudzi.




Materiał 1 m
Taśma rypsowa 0,70 m
Burda 9/2016
Model 102
Owerlok
Stebnówka

Zanim dobrze napisałam post, zdążyłam w bluzce pochodzić i przetestować. Materiał po praniu nic się nie zmienił, ale taśma rypsowa gryzła mnie pod szyją, a to wyklucza chodzenie w bluzce, choć fajnie wygląda w wersji do marynarki, postanowiłam przerobić ją i doszyć w inny sposób.


   W takiej wersji, mogę się pocieszyć bluzką, taśma jest, ale w mniejszej ilości i już mi nie przeszkadza,a z marynarką wygląda jeszcze lepiej.


Życzę miłego dnia. :) :)