niedziela, 21 października 2018

Sukienka z żorżety:)


Zaległy post, który piszę bez weny od miesiąca w sukience się wychodziłam i pora ją odłożyć do wiosny. 
Materiał to delikatna żorżeta, kupiona Materiał/SKLEP, nie ma jej w tym momencie na stanie ale są inne, które oglądając musiałam włożyć do koszyka bo trudno się opanować. 

Zdecydowałam się na uszycie sukienki z Burdy 8/2018 model 116.


Nie spodziewałam się, że wyjdzie tak dużo materiału, dlatego rękaw mam na długość do łokcia, ale ze względu na grubość sukienki jest to do przyjęcia. 
Całość jest na podszewce, szyje się przyjemnie, żorżeta jest bardzo delikatna i miła w dotyku o dziwo tak mocno się nie przesuwała podczas krojenia. 
 Obecnie zakładam sukienkę do czarnych kozaków i bolerka, ale zapewne to jej ostanie podrygi, pora przejść do nieco cieplejszej garderoby. 










Pozdrawiam wszystkich serdecznie :) :) :) 




10 komentarzy:

  1. Bardzo ładnie Ci w niej. Fajny krój i materiał.

    OdpowiedzUsuń
  2. Anettko, ślicznie wyglądasz w tej sukience :) Bardzo ładna tkanina do której wybrałaś kobiecy, subtelny wykrój. Podziwiam Cię za szycie sukienek z takich cienkich tkanin, mam chyba jakąś blokadę w tym względzie, obawiam się, że materiał wierzchni nie będzie dobrze współpracował z podszewką...
    Miło, że znów jesteś :) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo Ado, cienkie materiały wcale nie są takie straszne, trzeba pilnować przy krojeniu i wszystko będzie dobrze, najważniejsze miejsca podklejam taśmą ze skosu to bardzo ułatwia szycie. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  3. Śliczna sukienka, wybrałaś świetny krój na tak zwiewną tkaninę, jestem zachwycona wykonaniem. Zresztą u Ciebie wszystko jest perfekcyjnie uszyte, pozdrawiam cieplutko Irena :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo Irenko, sukienka prosta tylko trochę kombinowałam przy krojeniu, miałam niestety mało materiału. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  4. Anettko sukienka jest cudna :) Ile razy ja ogladałam ten materiał :) Ja jeszcze bym nosiła z kardiganem na wierzch a poza tym lubię szyfon plus kozaki :) Proszę o więcej :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo Beatko, tak dokładnie ją noszę i przyznam, że trudno mi się rozstać, chyba w niej przezimuję w końcu wykorzystam ciepłe kardigany. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  5. Ja tak uwielbiam nosić jesienią takie zwiewne ciemne kiecki! do ciężkich butów i kurteczek, miodzio po prostu :) nie chowaj jej jeszcze do szafy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo Kasiu, już postanowiłam nie rozstaje się z nią nawet zimą. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń