FACEBOOK

header ads

Marzenia wieczoru panieńskiego.

 



Marzenia się nie kończą, trudno je pominąć przecież dotykają rzeczywistości. Marzyć można o sukcesie, czynach bohaterskich, zwiedzaniu świata, relacjach z ludźmi,....., o szyciu. Aby marzyć trzeba mieć trochę wyobraźni, trochę motywacji i chęci do działania, marzenia są napędem do działania i często przekształcają się w cele. Świat jest wypełniony marzycielami.

                                     "Nie ma nic bardziej żałosnego od niespełnionych marzeń"

                                                                                                        Mikołaj Gogol

Sukienka z filmu "Wieczór panieński", marzyła mi się od długiego czasu, była wymarzona, przekształcona w cele, wystarczyło postawić kropkę nad "i", co ja wtedy robię.....siadam piję kawę. Kawa na krawędzi czyli na progu zmiany, piłam tę kawę dwa lata. Marzenie zamroziło się w bezruchu, chciałam odpocząć, choć wcale się nie zmęczyłam. Impulsem do działania był dla mnie materiał, niby zwykła tkanina, taka ze zdjęcia, kupiona TKANINA/SKLEP Kupiłam na spodnie, trochę z zapasem bo może mi się plany pomylą. Przychodzi paczka i wielkie zaskoczenie, dawno nie trzymałam w ręku czegoś równie dziwnego, jeżeli chodzi o tkaninę, napisane wyraźnie PL + elastan a przypomina jedwab, aż podotykałam kilka razy, co jest grane, co to za materiał, lejący, ciężki, miły w dotyku,  można uszyć z niego spodnie, żakiet i sukienkę o bluzkę też można się pokusić, miałam dylemat, czy nie dokupić na marynarkę ale przypomniało mi się moje marzenie o sukience z filmu i jedyne co mogę zrobić w tym momencie to zrealizować marzenie.

 Ja spełniam swoje marzenia, lepiej lub gorzej, ale są spełnione, mam to, jestem o jeden poziom wyżej zadowolona. Małe sukcesy budują.







"Spełniło się marzenie" 

Model sukienki stworzony na podstawie wizualnej, dopracowany na manekinie, nie dopatrujcie się szczegółów, jestem amatorem, szyję bo lubię, tworzę bo mam ochotę nie jestem konstruktorem odzieży, robię to na podstawie własnych doświadczeń. Nie jest to odwzorowanie co do kropki a jedynie moja wersja tej sukienki.

 Zmieniłam założenie przodu, uszyłam odwrotnie, tak jak jest na zdjęciu to dla mnie kompletnie nie pasuje, dekolt który się rozchodzi troszkę dodałam tkaniny, żeby czuć się bezpieczniej i rękaw do łokcia z racji tego, że tkaniny już brakło, zostały mi ścinki niczym z owerloka. Oryginalna sukienka jest w stanie dłuższa ja skróciłam stan, według mnie tak jest mi lepiej. 



















Miłego dnia :) :) :) 



Prześlij komentarz

11 Komentarze

  1. Cudowna!!!! I jaka Ty jesteś zgrabna!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowna!!!! I jaka Ty jesteś zgrabna!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Sukienka wyszła super. Niby prosta a jednak sexi. Wygląda na bardzo wygodną a jest efektowna. Bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, sukienka jest wygodna, choć wygląda na krępującą ruchy ale dzięki zawartości elastanu w materiale poddaje się i sprawia, że można czuć się swobodnie :) :) :)

      Usuń
  4. Anettko, filmu nie wiedziałam a sukienka, Twoja oczywiście obłędna. Swietnie w niej wygladasz. Jak to mówią niektóre projekty muszą dojrzeć i potrzeba na to czasu, tez tak mam :D Warto było.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo Beatko :) mam kilka pomysłów, które czekają na swoją kolej i to czasami długo ale mam dużą radość jak je zrealizuję :) dobrze że nie tylko ja :) :):)
      Pozdrawiam serdecznie :) :) :)

      Usuń
  5. Rewelacja, i seksowna i elegancka. Masz rację że skróciłaś stan, układa się o niebo lepiej niż pierwowzór. Spełniaj dalej swoje marzenia bo wychodzi ci to Anetto genialnie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję bardzo :) :) :) Dłuższy stan według mnie mniej się układa, choć może się mylę ale jak jest krócej to lepiej wszystko trzyma w ryzach.
    Pozdrawiam serdecznie :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Anettko, super pomysł i świetnie go zrealizowałaś :) :) :) Podoba mi się bardziej niż filmowa inspiracja :) Ale ją wypatrzyłaś :)
    Ostatnio uszyłam sobie sukienkę ‚z Pretty Woman’, nie powiem - jestem zadowolona, ale to takie już dosyć często powielane i z wykroju Burdy a tu proszę, u Ciebie pełna kreatywność :) :) :)
    Podziwiam i Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń