sobota, 21 lipca 2018

Czarna sukienka z szyfonu :)


Ten rok 2018, dla mnie jest dość trudny, może dlatego rzadko się teraz pojawiam, ale wszystko się normuje i idzie ku lepszemu. Najważniejsze, że z ochotą wracam do domu i mogę szyć bez obaw, że ktoś na mnie nakrzyczy za dźwięk maszyny, tradycyjnie szyję cały czas, może w żałobie mam mniejszą ochotę na pisanie, ale postanowiłam co jakiś czas zebrać myśli i pokazać rzecz, którą lubię i która najbardziej mi spasowała. 
Sukienka z żorżety, kupionej rok temu ŻORŻETA, uszyta na podstawie modelu z Burdy 6/2018.


Zmiany jakie zrobiłam widoczne są na pierwszy rzut oka, po mimo, że miałam dwa metry tkaniny, nie wystarczyło na długie szerokie rękawy ale wcale mnie to nie załamało, bo falbanki przy rękawach tez wyglądają dobrze, sukienkę skróciłam i podszyłam podszewką wiskozową, wyłączając rękawy. Szyje się przyjemnie i prosto, sukienka jest szeroka więc nie wymaga dopasowania. Przy dekolcie zrobiłam kocanki z kordonku i dorobiłam sznurek do wiązania. Na ten moment uwielbiam chodzić w tej sukience. Żeby pokazać dekolt moje selfi, nie koniecznie dobrze zrobione ponieważ nie widać kocanków, trudno jest zrobić zdjęcia czarnej rzeczy.











Burda 6/2018
Model 114
materiał żorżeta 2 m
Podszewka wiskozowa 1 m
Kordonek do wykonania wiązania i kocanków




niedziela, 8 lipca 2018

Kardigan w kwiaty :)


Długo mnie nie było, ale nie oznacza, że nic nie szyłam, szyłam nawet dużo w kolejnych postach pojawią się czarne ubrania, przyszedł w rodzinie czas żałoby. Nie będę was tu jednak zamęczać czarnymi rzeczami non stop, postaram się pokazywać też kolorowe, które zostały uszyte ale nie zdążyłam ich założyć i oczywiście zaprezentować.
Na pierwszy ogień idzie kardigan uszyty wiosną, który założyłam ledwie dwa razy i z racji tego, że ma kilka kolorów muszę odłożyć chodzenie w nim na później.
Jest to drugi kardigan uszyty z tej dzianiny, pierwszy był dla koleżanki i jego zdjęcie zamieściłam na Instagramie, ale ta dzianina okazała się tak fajna, ze nie mogłam darować i dokupiłam na sweter dla siebie, Dzianina/swetrowa

Forma jakiej użyłam do uszycia swetra to przerobiona bluza dresowa, wykrój pochodzi z Burdy na ten moment nie pamiętam numeru, minęło jednak trochę czasu. Dzianina szyje się jak materiał jest miła w dotyku, nie sprawia kłopotów w praniu i pomimo, że jest cienka jest bardzo ciepła, mogę ją bardzo polecić, na żywo znacznie fajniejsza niż na zdjęciach. Do uszycia swetra zużyłam dwa metry.