niedziela, 28 sierpnia 2016

Sukienka z żorżety na okazję.




  Udane zakupy tkaninowe w Częstochowie, jak to miło brzmi, trafiłam w sklepie stacjonarnym na dużą promocję tkanin. Pozwoliłam sobie na trzy materiały, choć oczywiście miał być jeden.
  Natychmiast po powrocie do domu zabrałam się do szycia, na pierwszy plan  poszła sukienka, wielkimi krokami zbliża się nowy rok szkolny i trzeba pomyśleć o 1 września. 
Wybrałam model 105 z wrześniowej Burdy.




 Podstawowe zmiany przy krojeniu i szyciu to: zamek z boku, nie rozcinałam przodu i tyłu, uszyłam go jako całość i przedłużyłam wiązanie pod szyją. 
 Burda nie mówi nic o podszewce, ale ja ją wszyłam pod dolną część sukienki. W sumie nie miałam problemów z szyciem, jedyna rzecz, która mnie irytuje cały czas to listwa, podkleiłam ją na kawałku taśmą do listwy, wyglądało fatalnie, przeszyłam, jeszcze gorzej, w końcu podwinęłam ręcznie, choć i tak ją widzę. 




  Tkanina to żorżeta z lycrą, bardzo fajnie się układa, ale jest delikatna i trudno jest uchwycić nitkę, tak aby listwy nie było znać z drugiej strony, tym bardziej, że jest w jednym kolorze, ciągle myślę jak z tym sobie poradzić. 


  Zdziwiły mnie zmarszczone zakładki, odruchowo chciałam zmarszczyć je w drugą stronę czyli do boku, ale przyjrzałam się dokładnie formie i ku mojemu zaskoczeniu, to ułożone zakładki mają być jeszcze zmarszczone, zrobiłam tak w przekonaniu, że jak zobaczę się w lustrze to wszystko popruję, ale nie było tragicznie i zostawiłam.



Dodaj napis


  Materiału kupiłam na sukienkę trzy metry, ale na ten model zużyłam ok 1,8 m, zostało jeszcze na bluzkę, choć teraz nie będę jej szyć, bo lato się kończy i mam ochotę na bluzki koszulowe. 





Materiał: żorżeta z lycrą 1,8 m
Podszewka wiskozowa 0,60 m
Kryty zamek błyskawiczny 40 cm
Kawałek fizeliny do usztywnienia plisy dekoltu
Owerlok
Stebnówka

Burda 9/2016
Model 105

Najfajniejsze w szyciu jest to, że można mieć wszystko co sobie wymyślimy.

Pozdrawiam wszystkich :) :) :) 

22 komentarze:

  1. Mój wpis zaczynam od cytatu Twojej maksymy: "Najfajniejsze w szyciu jest to, że można mieć wszystko co sobie wymyślimy". To jest także mój punkt widzenia. Rozkręcam się z moim szyciem i coraz bardziej jestem przekonana, że szycie ma sens, bo - nawet jeśli powielamy wzory z "Burdy" - to i tak szyjąc samodzielnie nadajemy naszym ubraniom niepowtarzalny sznyt.
    Twoja sukienka wypadła wspaniale. Przyznaję, że materiał w takim kolorze kupiłam, właśnie na sukienkę, już bardzo dawno bo ponad 3 lata temu. I tak przeleżał w szafie te 3 lata, a ja ciągle obawiałam się, czy w tym kolorze nie będę wyglądać jak dzidzia ..... (dalej nie dopiszę), bo już wyrosłam z lat dziecięcych. Swoim wyborem modelu przekonałaś mnie, że dobrze dobrany fason może zdecydować o powodzeniu dzieła.
    I jest tak, jak pisałam w jednym z poprzednich wpisów: tkanina i jej deseń zmieniają model nie do poznania. Podobnie jak w przypadku sukienki kimono, model z "Burdy" nie przemówił do mnie. Wzory na tkaninie "rozmyły" ciekawy fason sukienki. Wybierając na ten model jednolitą tkaninę podkreśliłaś jej ciekawy fason, w ten sposób sukienka bardzo zyskała. A Ty wyglądasz w niej wspaniale.
    Udanego początku i całego roku szkolnego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej Ewo, tyle miłych słów. Szycie ma sens i bardzo fajnie, że się rozkręcasz, szkoda tylko, że nie mogę obejrzeć a przyznam się, intryguje mnie to bardzo. Ja mam różne etapy kolorystyczne, kilka lat temu moja szafa była tylko czarna, nie uznawałam innych kolorów i nie mogłam na nie patrzeć, ubieranie było proste, zawsze wszystko do siebie pasowało, nagle się to zmieniło i teraz lubię kolory, w tym różowym mam trzy sukienki: obecna, piankowa i lniana. Czasami nie trafiamy z fasonem i kolorem, ale to nie koniec świata, tylko kolejna lekcja, z której wyciągamy wnioski na przyszłość. Życzę udanych wyborów i bardzo się cieszę, że szyjesz.
      Dziękuję za życzenia, pozdrawiam ciepło. :) :)

      Usuń
  2. Też uważam że w szyciu najfajniejsze jest to że możemy mieć wszystko co nam przyjdzie do głowy a w sklepach zwykle tego nie ma, nie musimy się zadowalać tym co jest tylko bierzemy stery w swoje ręce i szyjemy :-) Też zwróciłam uwagę na tą sukienkę. Twoja jest śliczna a ty wyglądasz pięknie:-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Beatko, prawda jakie szycie jest wspaniałe, można wyczarować tyle rzeczy i sprawić przyjemność bliskim lub sobie.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Anettko, ujęłaś istotę twórczej pasji - nasza wyobraźnia daje nam nieograniczone pole manewru i tylko od na zależy, co z tego wyniknie ;). Sukienka jest wspaniała. Myślę, że to zasługa dobrze dobranej tkaniny, która idealnie podkreśla ciekawy fason sukienki. We wzorze ginął, przez co sukienka wyglądała zwyczajnie i mnie nie zachęciła do przyjrzenia się jej bliżej. Oczywiście nie mogę nie wspomnieć o perfekcyjnym wykonaniu :). Jak zwykle wszystko dopracowane w najmniejszym calu.
    Pozdrawiam serdecznie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu pięknie dziękuję, tkanina jest fajna i za śmieszne pieniądze, celowo wybrałam jednolitą bo pomyślałam tak jak Ty, że wzór zgubi fason tej sukienki. Dziękuję, że doceniasz moje szycie, choć prawdę mówiąc mam jeszcze dużo do zrobienia, ale uczę się.
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  4. To ta sukienka z okładki, nieprawdaź ? Bardzo ładna, ale niestety ani dla mnie, ani dla Ani. Za to Ty wyglądasz w niej wspaniale! Świetnie dobrałaś materiał.
    Przez to,że jest jednokolorowa widać szczegóły wykroju i dopiero teraz zauważyłam jakie ma superowate rękawy.
    A z listwą to nie wiem. Żorżeta to fajny materiał, ale ciężki do szycia i może trzeba się po prostu z tym pogodzić? Wcale się w oczy nie rzuca i gdybyś się nie poskarżyła, to prawdopodobnie bym tego w ogóle nie zauważyła.
    Śliczna sukienka i ślicznie odszyta :)!!
    Całuski
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewo, z listwą czasami tak jest, że trochę narozrabia, ale drugi raz podwinęłam tylko bardzo luźną nitką i mocno rozprasowałam na parze, niby nie widać. Ten numer Burdy, przypadł mi do gustu, to już trzecia rzecz uszyta. Jeszcze raz dziękuję za komentarz.
      Pozdrawiam ciepło. :)

      Usuń
    2. Teraz dopiero mi wpadło, że tutejsze kółko krawieckie preferuje przy takich cieniutkich i delikatnych materiałach Baby Hem, czyli sposób w jaki wykończyłam falbanę w różowej bluzce. W guglu jest masę turtoriali - zdjęciowych i videowych. Trzeba troche wycinać w międzyczasie (są nawet specjalne nożyczki! ), ale efekt jest bardzo profesjonalny.
      Pozdrawiam raz jeszcze :)
      Ewa

      Usuń
    3. Dziękuję Ewo, będę szperać jak to się robi.
      Pozdrawiam Anetta :)

      Usuń
  5. Anettko, jak Ty pędzisz, ja praktycznie całe wakacje nie szyłam może tylko kilka dni, aż mi smutno :( że mam takie zaległości. Sukienka jest fantastyczna, i fason i kolor jest idealnym wyborem!!!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Beatko, ostatnio faktycznie trochę więcej szyję, ale z myślą, że zaraz laba się skończy i pozostanie szycie kosztem snu, ale da się zrobić. Sukienka jest wygodna i dobrze się w niej czuję, choć kolor może trochę kontrowersyjny, ale ja go nawet lubię.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Bardzo mi się w tej sukience, w tym fasonie i soczystym kolorze podobasz. Marszczenia zakładek - rzeczywiście nietypowa to ( jak na moje skromne szyciowe doświadczenie ) rzecz, lecz widzę, że prezentuje się bardzo zgrabnie :-) Czekam z niecierpliwością na Twoje bluzki koszulowe. Sama mam w planach kilka, w jesiennych odsłonach :-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za komentarz, sama nie wiem od czego zacząć nowe szycie, bluzki koszulowe obowiązkowo, ale mam w planach jeszcze spodnium i kombinezon. Chętnie też obejrzę Twoje szycie, zawsze można coś podpatrzeć lub zainspirować się choćby prostym detalem.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. "Najfajniejsze w szyciu jest to, że można mieć wszystko co sobie wymyślimy."
    Dlatego zaczęłam szyć! To jest coś niesamowitego! ☺️
    Sukienka wyszła pięknie! Ślicznie sie w niej prezentujesz ☺️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, maksyma ujęła sedno szycia, zapewne wszystkie szyjące kobiety myślą w ten sposób.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Podoba mi się ta sukienka na Tobie, bardzo Ci pasuje i jest ogromnie w Twoim stylu, zwłaszcza jeśli chodzi o fason. A najbardziej podoba mi się tył - taki wdzięczny. Róż może trochę zjadliwy ;-) Ale.. dlaczego by nie?! :-) Myślę, że po raz kolejny masz zaklepane miejsce w drukowanej Burdzie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, dziękuję bardzo za tak miły komentarz, kolor taki mocny, ale czasami można sobie pozwolić, Burda robi takie przyjemne niespodzianki, nie będę ukrywać, że to duża frajda. :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Muszę przyznać, że nie zwróciłam specjalnie uwagi na ten model w Burdzie, a tu nie mogę oczu oderwać. Wyszła piękna sukienka. Idealnie dobrałaś do siebie kolor. Energia i kobiecość. O perfekcji wykonania już nawet nie wspominam :) Podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie za tak miły komentarz, jest mi bardzo miło.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  10. Sukienka absolutnie zachwyca kolor, fason idealnie dobrany do Twojej osoby! Bardzo mi się w niej podobasz po prostu BOMBA!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz, lubię ten kolor i nie nudzi mi się od lat. :)

      Usuń