niedziela, 13 maja 2018

Spodnie z bawełny :)



Ile ja tych spodni uszyłam, rurki z przeszyciem i skośne kieszenie po bokach, śniły mi się w nocy, zamki i paski obszycia kieszeni, rano wstawałam i chciałam odszyć tak samo. 

 Wiem jedno forma przerobiona i dopasowana do wymiarów, musi jeszcze być dograna do materiału. Rodzaj materiału też wymaga poprawki w formie, jeżeli ma więcej lycry to trzeba zrobić mniejsze zapasy na szwy i więcej zaszyć po bokach, bo i tak będziemy zwężać po dwóch tygodniach czyli kilku praniach. 
Choć podobno mam obsesję na punkcie prania, raz założone(przebieram się w ciągu dnia, sytuacje tego wymagają), nie nadaje się do powtórnego założenia i ląduje w praniu. Wiem, że czyste nie ma plam ani śladów noszenia ale było przy ciele, ale nie trzeba chyba wyliczać ile razy prysznic bywa normą.
Ale podobno to obsesja, dobrze że taka, mało szkodliwa. 
Fason spodni należy do moich ulubionych ile razy rozkładam materiał i powtarzam sobie, tym razem szersze i zupełnie inne, no ale .......pochodzę sobie nad materiałem, pooglądam, podumam i ..................skroję wąskie 7/8. 
Jeden plus, przynajmniej wiem, że będę w nich chodzić. 
Materiał kupiłam w styczniu, nie ma go już w ofercie u NATANA i bardzo żałuję bo chciałam dokupić na wdzianko, coś w stylu marynarki ale muszę poczekać, może jeszcze się pojawi. 

Burda 2/2014, model 129.

Szyję je na pamięć i uwielbiam w tym modelu chodzić, miałam już z tej formy kilkanaście par, co prawda, uległy zniszczeniu, co roku doszywam kolejne i cieszę się nimi jak czymś najnowszym. 
Niby nowość !!!

Do spodni doszyłam bluzkę, jak to ja, spodnie i bluzki nie masz, no co ty, nie wygłupiaj się:) :)
Ale pozbywam się resztek i to sprawia mi największą radość, bluzka bez formy, zużyłam kawałek batystu w drobne kropeczki i haftowaną batystową wstawkę. Taki materiał nazywa się plumeti, szyłam kiedyś z niego bluzkę ale Naomi. Tak pamiętam to, zobaczyłam w gazecie Naomi Campbell w białej bluzce na plaży i mnie oszołomiło.
 Muszę taką mieć !!! 
miałam taką!!!
 Trzy dni lupa, szycie i dzierganie na szydełku, chodziłam w niej z dumą.
 Ale zostało mi batystu, za dużo żeby wyrzucić, za mało żeby uszyć coś nadającego się do chodzenia.
Myślenie jest owocne, pozszywać, dodać, zakryć a przy okazji resztek nie ma. Bluzka powstała, może nie na wielkie okazje, ale jak to mówią, po domu jest jak znalazł. 













16 komentarzy:

  1. Jesteś mistrzynią w szyciu tych spodni! :) Wcale się nie dziwie, że chętnie wracasz do tego modelu, ponieważ wyglądasz w nim świetnie, a sprawdzone i wygodne spodnie to podstawa. Czasem można przetestować coś nowego, ale jeśli zależy nam na uszyciu czego, w czym z pewnością będziemy chodzić, to nie ma lepszej możliwości niż sięgać po te sprawdzone wykroje. Sama też tak robię i odszyłam już kilka par z jednego modelu.
    A bluzeczka nie wcale taka tylko po domu, bardzo ładna, zwiewną i świetnie pasuje do spodni. Piękne uszytki! :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, choć za mistrzynię się nie uważam ale zawsze miło to usłyszeć. Spodnie to część garderoby, która w szafie wielu kobiet jest niezastąpiona i choć uwielbiam sukienki to jednak są okresy w których chodzę tylko w spodniach. Bluzeczka się przyda mam nadzieję, ze trochę upałów będzie w tym roku. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  2. Jak zawsze spodnie idealnie odszyte. Bardzo podoba mi się jak wykończyłaś kieszenie. Bluzeczka też super, ja osobiście takie lubię najbardziej.
    Pozdrawiam Ania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo Aniu, kieszenie często tak wykańczam są wtedy pokorniejsze i nie odstają, szyłam kiedyś podobną bluzkę i wiem jak bardzo lubiłam w niej chodzić w czasie upałów, myślę że ta zajmie teraz jej miejsce. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  3. Anetta, spodnie są rewelacyjne, bardzo mi się podobają - klasyczne w kroju, wzorek i kolorystyka ekstra - po prostu nic ująć nic dodać :))) I świetnie na Tobie leżą :)
    Bluzeczka jest urocza, falbanki wprowadzają luz :) To plumeti czeka u mnie na swoją kolej, w końcu muszę się zmobilizować zakupić i uszyć :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo Ada, plumeti to udany zakup ale trudno spotkać ten materiał w sklepach, które mam w pobliżu, chętnie kupiłabym jeszcze na bluzkę koszulową, mogę polecić Ci ten rodzaj tkaniny, szyje się przyjemnie i fajnie nosi.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  4. Kiedyś też w takich biegałam... Doskonale uszyte, leżą na modelce jak należy. Podobają mi się i spodnie i modelka w tych spodniach. Jednym słowem, SUPER!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo Lucynko, miło mi to czytać. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  5. Anettko, takie spodnie, taka bluzka to jeden z moich ulubionych codziennych zestawów. Pięknie się prezentujesz w takim wydaniu. Swobodnie, ale i elegancko. A wszystko jak zawsze wykonane z największą starannością. Brawo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo Kasiu, taki zestaw zawsze się przydaje i warto go mieć w szafie, spodnie szyte na pamięć trudno mi zmienić model na inny bo wyjątkowo lubię wąskie i proste, chyba są najwygodniejsze. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  6. Anettko, uszyłas cudowny, co dzienny zestaw, który mozna nosić zawsze i wszędzie. Myślę jednak, że wystarczą jakieś fajne dodatki i zestaw może okazać się ciekawą alternatywą nawet na eleganckie wyjście.
    Bardzo mi się podoba zarówno bluzka jak i spodnie, super.
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo Beatko, Twój pomysł jest bardzo ciekawy, zresztą jak wszystko co wymyślisz i być może, że wkrótce z niego skorzystam :)
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  7. Spodnie są wspaniałe i rzeczywiście model bardzo ładny nic im dodać nic ująć. Proste nogawki ale nie zwężane ..ideał...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, prosto i wygodnie te słowa najbardziej pasują do tego zestawy. Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  8. Anettko, świetny zestaw. Spodnie świetnie dopasowane, pięknie uszyte. Materiał też idealny na spodnie, nie wyobrażam sobie z niego nic innego ;-) Bluzeczka też super, taka na luzie. Super. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo Beatko, te spodnie bardzo lubię ale ten model, który szyłaś ostatnio też mi jeszcze chodzi po głowie a szczególnie we wzory lub w kwiaty, wszystkie spodnie w kwiaty wylądowały już w koszu i muszę pomyśleć o takich.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń