środa, 29 czerwca 2016

Kombinezon




       Wiele razy pisałam, że uwielbiam kombinezony, są niezastąpione na wycieczkach, jeden warunek tak je trzeba uszyć, aby bez problemu korzystać z toalety. A ja znając tę zasadę zgapiłam się i uszyłam zgodnie z instrukcją Burdy, robiąc oczywiście drobne zmiany w wykroju. 


     Dodałam po 1 cm z każdej strony przy dekolcie tak aby przód więcej na siebie zachodził i żeby uniknąć niespodziewanych sytuacji, przy gotowym już okazało się, że to trochę mało, musiałam doszyć zatrzaskę na przodzie aby się nie rozchodził. 
    Zwęziłam nogawki z każdej strony na dole, zaszywając do dołu, po około 1 cm.
    Najważniejsza rzecz zaufałam Burdzie i nie wszyłam zamka z tyłu, co utrudnia zakładanie, a wystarczy zamek 30 cm i już kombinezon jest niezastąpiony. Po mimo tej niedogodności, która nie jest jakimś tam strasznym mankamentem, można się nim cieszy. 
   Materiał kupiłam tradycyjnie u Natana, jest to wiskoza w cenie 12 PLN za 0,5 metra, oczywiście już jej nie ma, ale są inne w bardzo ciekawe wzory np. tutaj.
  Materiału miałam 1,8 m, polecam 2 m, bo z trudem starczyło mi na pasek, jest z lewej strony zszyty na środku. Materiał, jak to wiskoza odrobinę się gniecie co widać na zdjęciach, jest to po 1,5 godziny jazdy samochodem.
  Ale materiał ma plusy, jest przewiewny i nic a nic nie prześwituje.








Burda 2/2013
Model 124
Materiał wiskoza 1,8 m
Tasiemka skośna atłasowa 2 m
Kawałek fizeliny na dekolt, podkrój pach i pasek
Owerlok
Stebnówka



piątek, 24 czerwca 2016

Sukienka ecru na okazję.




    Sukienka na okazję, to najnowszy uszytek na zakończenie roku szkolnego, musi być elegancka ale bez przesady, wybór padł na model 120 A z marcowej Burdy. Uważam to wydanie za jedno z lepszych w tym roku, tyle jest ciekawych sukienek, że trudno wybrać, ale ten model wpadł mi w oko od razu.
   Szycie zajęło mi kilka dni, ale dlatego, że szyłam etapami, czasu ciągle mało i nie mogłam skończyć w ciągu jednego dnia.
 Materiał kupiłam u Natana, ale dawno temu i nie mogę znaleźć linku, miałam go 1,3 m i musiałam trochę się wysilić żeby wystarczyło.



Zaczęłam szycie od wszystkich zaszewek to znaczy z tyłu i jedna z bok z lewej strony.
Na zdjęciu są zaszewki z tyłu.




Ułożenie zakładek z boku przodu.


Obszycie mereżką wolanta (falbany) i ułożenie jej zgodnie z opisem Burdy, następnie zszyć przody z wolantem.



Przyszyć zamek do tyłów, specjalną stopką do wszywania zamków krytych.



Po wszyciu zamka, zszyć tył do wielkości rozporka, ja zmniejszyłam go o 4 cm.




Uszyć podszewkę, przyszyć do zamka, przypiąć podszewkę w koło dekoltu szpilkami, przyszyć wywinąć i ponacinać delikatnie następnie przeszyć po podszewce blisko materiału.






Przyszyć podszewkę do podkroju pach, raz z jednej raz z drugiej strony, wywinąć. Zszyć boki, podwinąć i przyszyć listwę i gotowe.
Sukienka na okazję jest, ale ja już myślę, że założę ją jeszcze raz może dwa i obetnę ją na tunikę, wtedy częściej będę ją nosić.






Materiał 1,3 metra
Podszewka 1 metr
Owerlok 
Stebnówka














środa, 15 czerwca 2016

Na strefę kibica.


   Barwy narodowe i to jeszcze przed meczem reprezentacji, prawie jak na strefę kibica, choć to przypadek.
 Materiał na bluzkę kupiłam u Natana, powtarzam się ale to mój ulubiony sklep internetowy i na jakości się nie zawiodłam nigdy, wprost przeciwnie byłam zaskoczona dobrym gatunkiem w porównaniu do ceny.
 Tym razem zakupiłam żorżetę na białą bluzkę tutaj, tkanina przyjemna w dotyku, delikatna i dobrze się układa. Przygotowałam formę z majowej Burdy i zabrałam się do krojenia, oczywiście zaopatrzyłam się w dużą ilość szpilek, bo jak to bywa z takimi tkaninami uwielbiają się przesuwać nie wiadomo kiedy i wszystko jest zepsute.
 Ale tu wielkie zaskoczenie, ten materiał nie przesuwa się nawet o centymetr, jak ułożony tak można skroić, pierwszy raz widzę żorżetę, którą można układać jak się chce.
Dzięki temu szycie poszło bardzo sprawnie, w formie zrobiłam drobne zmiany.



 Po pierwsze zrezygnowałam z krytego zapięcia, zrobiłam tylko imitację w postaci zaszytej zakładki, bluzka jest dość szeroka i wchodzi swobodnie przez głowę.
Po drugie zaokrągliłam tył i przód, oraz wydłużyłam lekko tył. Forma jest dość szeroka, więc odcięłam z każdej strony po ok. 1,5 cm a na wysokości tali 2 cm. Bluzka szyje się szybko forma jest dokładna a w noszeniu jest super, to ze względu na tkaninę.






Materiał na spodnie kupiony w promocji, ostatni kawałek w ilości 85 cm, ilość niewielka, ale tak podobał mi się kolor, że musiałam go kupiłam, skoro wszystkie ostatnio spodnie mam 7/8, to jedne mogą być 3/4. Forma bardzo prosta z marcowej burdy.


Zrobiłam jedną zmianę, zamek wszyłam z przodu, tak bardziej mi odpowiada.
 Spodnie są proste nie mają kieszeni to szycie też proste i poszło mi szybko, jedno popołudnie. 








Bluzka: 
Burda 5/2016
Model 103
Materiał: żorżeta - 1,5 m

Spodnie:
Burda 3/2016
Model 115
Materiał: ryps z lycrą 0,85 m



środa, 8 czerwca 2016

Batystowa koszula i jeansowa spódnica.



     Biała spódnica to według mnie jedna z bardziej potrzebnych części letniej garderoby, od zawsze takie miałam w szafie i oczywiście materiał w zapasie na następną. Robiąc porządki z letnimi ubraniami, stwierdziłam, że zniknęła nie ma jej, zgubiłam! Ale olśniło mnie wyrzuciłam ją po jednym z grilków została plama nie do sprania i nie było wyjścia wylądowała w koszu. Kończyło się lato i po prostu nie szyłam następnej, ale teraz koniecznie muszę taką mieć.     
    Jeans z zapasów dość cienki ale przyjemny w dotyku, kupiłam go dawno temu u Natana. Spódnica niby prosta z rozporkiem z boku, który oryginalnie, był nieco wyżej ale ja ją trochę ugrzeczniłam i zmniejszyłam go.




    Wszyłam wiskozową podszewkę i skroiłam tył jako całość a zamek kryty wszyłam z boku, listwa podklejona taśmą dwustronną, pasek doszyty do podszewki usztywniony fizeliną. Szyłam ją jeden dzień, ale etapami, miałam inną pracę do wykonania, więc w przerywnikach szłam np.zszyć przód czy doszyć podszewkę, 10 lub 15 minut szycia. Wieczorem zdziwiłam się, że bez wysiłku spódnica gotowa. Jeans jest cienki, więc odrobinę się gniecie, ale jestem z niej zadowolona, latem ją wykorzystam.

Burda 4/2016
Model 113 B
Jeans 70 cm
Podszewka wiskozowa 50 cm
Kawałek fizeliny do paska
Kryty zamek


Koszula, trochę inna niż wszystkie tradycyjne, ale wygodna i przewiewna, uszyta z batystu tutaj, materiał delikatny i przyjemny w dotyku, idealny na tego typu bluzki lub letnie koszule. 







       Bluzkę szyje się bardzo szybko, ale forma jest obszerna i trzeba pamiętać zwężając ją o powiększeniu pachy, wtedy rękaw się będzie zgadzał. Ja użyłam rozmiaru 36, ale zwęziłam z każdej strony około 3 cm i skróciłam ją o 2 cm. Dół i rękawy obszyłam mereżką, nie mogę się nacieszyć nowym owerlokiem i tak trochę wyszukuję modele, w których mogę go wykorzystać jak najwięcej.
      Zrezygnowałam z rozcinania przodu i tyłu, skroiłam je jako całość i zrobiłam rozcięcie z przodu podklejone fizeliną i zapięcie na jeden guzik tak jak sugeruje Burda. Bluzka jest wygodna, choć sporo zwężona, ale nie wygląda workowato. Ciekawie wygląda też do białych wąskich spodni.










Bluzka/ Burda 11/2015
Model 109 B
Materiał 1,70 m batyst 
Kawałek fizeliny
Jeden mały guzik
Owerlok 
Stebnówka






czwartek, 2 czerwca 2016

Kombinezon z wiskozy.









          Wielkimi krokami idzie lato.  Lato bez kombinezonu! Nie wyobrażam sobie!!! 
         Tym razem pokusiłam się na model w rozmiarze 44, pomniejszenie go do 36, to było wyzwanie, ale uparłam się, że muszę go mieć.


    Model 130 B, Burda 4/2016 rozmiar 44.
    Pomniejszając formę, zwęziłam nogawki, w oryginale były dość szerokie, jak już zmieniałam wszystko to starałam się dopasować do własnych upodobań. Zamek wszyłam z tyłu, dzięki temu jest wygodniejszy w zakładaniu i wiązanie lekko usztywniłam, układa się znacznie lepiej.
   Materiał to wiskoza, lekko transparentna w delikatny wzorek, chyba typowy dla kombinezonów. Kupiłam ją w sklepie stacjonarnym w Częstochowie, 2,2 m, nie zwróciłam uwagi, że jest szeroka 1,45 m. Na kombinezon w takim stylu to odrobinę mało, ja skroiłam tak, że zostały w zasadzie ścinki, radzę kupić 15 cm więcej nie będzie wtedy problemów. 








       Nogawki skroiłam bardzo długie, ponieważ możliwe, że wciągnę później szeroką gumę i nie chcę mieć problemów z długością a dosztukować już nie ma z czego. Tak prawdę mówiąc to uwielbiam takie trochę za długie.
     Mam tak dużo pracy, że trudno mi zdążyć ze wszystkim, a tak bardzo chciałam go mieć, że wstałam parę minut po czwartej rano i uszyłam w zasadzie przed pracą, wieczorem tylko podwinęłam nogawki i zszyłam wiązanie. Uprasowałam i gotowe.




Wiskoza 2,2 m
Kawałek fizeliny do paska i wiązania
Kryty zamek 60 cm
Stebnówka
Owerlok