W tym roku postanowiłam uszyć więcej rzeczy z lnu, z którym ostatnio bardzo się polubiłam. Moim zdaniem najpiękniejsze lniane sukienki to te proste i minimalistyczne.
Model tej sukienki pochodzi z „Burdy”. Fason jest nieskomplikowany, jednak wprowadziłam do niego kilka modyfikacji. Dół skroiłam ze skosu, dzięki czemu sukienka lepiej się układa i pięknie pracuje w ruchu. Z tyłu, jak zwykle, wszyłam zamek kryty, a dekolt ozdobiłam tasiemką z cekinami kupioną na Temu. Podszewkę zastosowałam jedynie w dolnej części. Całość jest bardzo wygodna i świetnie sprawdza się w ciepłe dni.
Len kupiłam w sklepie Supertkaniny:
https://www.supertkaniny.pl/pl/p/LEN-naturalna-elegancka-tkanina-gladka-spodnie-zakiet-KV478/37564
To naturalna i oddychająca tkanina, doskonała na upały. Zachwycił mnie również jej kolor — intensywny malinowy odcień, który należy do moich ulubionych. Len jest średniej grubości, a po kilku praniach stał się przyjemnie miękki, nie tracąc przy tym swojego intensywnego koloru.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz