Nad tym brązowym lnem spędziłam trochę czasu, zastanawiając się i wizualizując, co z niego uszyć – koszulę czy sukienkę. Ostatecznie wygrała sukienka. Wybrałam prosty model 113 z Burdy 4/2026, który okazał się silniejszą pokusą niż lniana koszula.
Urzekły mnie minimalistyczne cięcia i starannie zaprojektowane zaszewki. Szybko polubiłam się z tą sukienką. Być może brąz nie jest typowo letnim kolorem, ale len zdecydowanie jest idealną tkaniną na tę porę roku. Myślę, że latem nie zabraknie okazji, by ją nosić – zwłaszcza że, patrząc na pogodę, chłodniejszych dni jest ostatnio więcej niż tych naprawdę upalnych.
Brąz to jeden z najmodniejszych kolorów tego sezonu, a przy okazji jeden z moich ulubionych, więc wybór był tym łatwiejszy.
Sukienka jest bardzo prosta do uszycia – wystarczy jedno popołudnie, aby cieszyć się nową rzeczą w szafie. Len natomiast nie wymaga szczególnej reklamy. Wszyscy wiemy, jak szlachetna, naturalna i komfortowa jest to tkanina.
Len kupiłam tutaj:



















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz