czwartek, 3 sierpnia 2017

Sukienka na upały :)


Założę sukienkę na ramiączkach w takie upały to najlepszy pomysł!!!
  Przeszukałam szafę i co, nie ma !!!
 Jakieś dwie weselne sprzed kilku lat i jedna panterka z falbaną, za którą do końca nie przepadam. W takim wypadku trzeba uszyć.
 To do roboty raz dwa, uszyłam z cienkiej dzianiny wiskozowej, kupionej na allegro, jakieś dwa lata temu. 
Żeby było śmieszniej, jak założyłam to słońce zaszło i spadł deszcz, masz babo placek i upały.

Ale sukienka zostanie, szału nie ma, nazywam ją raczej podwórkowa, ale jest wygodna i przewiewna. 
Materiału miałam 1,5 metra, został mały kawałek, dodałam podszewkę z dzianinowej siatki, żeby się nie przyklejała do ciała, czego nie znoszę. 
Nie ma zamka, wkładana przez głowę w zasadzie nie ma się o czym rozpisywać, taka sobie kiecka na upały. 
Mogę wspomnieć o tym, że użyłam rozmiaru 38, choć musiałam trochę zaszyć po bokach, ale za to powiększyłam draperię przodu, dodałam 2 cm z boku, i zastanawiam się teraz, że to trochę mało w moim przypadku, radzę przyszyć ramiączka u góry na stałe, jest wtedy stabilniej bo tak wszystko w noszeniu delikatnie  po trochu się przesuwa. 










Materiał:
Dzianina wiskozowa
Podszewka dzianinowa
Wkład dziany do usztywnienia wiązania

Burda 3/2015
Model 111 B


29 komentarzy:

  1. Anettko, sukienka jest super, delikatna i taka dziewczęca, idealna jak napisałas na upały :) Model jest mi bardzo dobrze znany, szyłam ją w zeszłym roku, ale sie jakoś nie polubiłysmy, jak przytyło mi sie tu i tam to w takich kieckach ale niestety już nie czuję sie najlepiej, i nie nałożyłam jej ani razu.
    Śmieję się bo Ty szyjesz na upały a ja już na chłodniejsze dni, tzn, podejrzewam, ze to co się dzieje na dworze to tylko chwilowe i już nie zawracam sobie głowy, gorzej bedzie jak okażę się, że jeszcze bedzie sporo ciepła :P :))))
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na sporo ciepła to już nie liczę, ale taka sukienka na pocieszenie mi wystarczy. Szkoda, ze nie przypadła Ci do gustu bo ja swoją nawet polubiłam, czekam na Twoje fotki i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  2. Podwórkowa? Toż ona i na salony się nada! Świetna jest i ten drobny wzorek dodaje lekkości i zwiewności.Oby się jeszcze przydała ;) wyglądasz pięknie,jak zawsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na salony się nada, ale się uśmiałam. Mam taką cichą nadzieję, że mi się przyda. Dziękuję bardzo za komentarz :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Co w nas kobietach jest takiego, że sukienek nam nigdy dość? Czeka mnie lot balonem, więc postanowiłam uszyć "uniform", który będzie dobry na upał na dole (czyli ziemi) i na zimne powietrze na górze (czyli podczas lotu). "Uniform" składa się ze spodni (jeans), lekkiej bluzeczki (cienki jersey) i ciepłego kardiganu (polar). Podobnie jak Ty Anetto wykorzystałam tkaniny z NATAN-a. Wygląda to wspaniale, ale cóż uszyć trzy rzeczy i nie są to sukienki, zaczyna mi czegoś brakować. Więc następna już będzie sukienka.
    Twoja jest piękna, jak zresztą wszystkie pozostałe. W tej kwestii jesteś dla mnie mistrzynią. Oczywiście kwiatowy wzór, bo co lepiej wygląda latem? Sukienka jest wspaniała, lekka i bardzo letnia. Gratuluję!
    P.S. Brakuje mi Twoich towarzyszy, czyżby upał nie pozwolił im na udział w sesji zdjęciowej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sukienek nigdy dość, ale mnie ciekawi bardzo Twój strój/uniform, mogę sobie tylko wyobrazić, ale musi być bardzo fajny, polary z Natana są bardzo dobrego gatunku, mój syn chodzi w jednym ponad rok i nie widzę zmian, cały czas wygląda bardzo dobrze w tym czasie sklepowy wylądował już w koszu. Doskonale rozumiem co to znaczy jakiś czas nie szyć sukienek, później trudno się opanować.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  4. Очень знакомая и интересная модель.Мне она нравится.У тебя получилось замечательно! У вас наверное тоже жара стоит как и у нас в Бресте.Сегодня +35.А в такой обновке тебе Аннета жара нипочём.Браво!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas nie zapowiada się na długo taka pogoda, w tym roku mało słońca więcej chłodnych dni, dlatego tez myślę o cieplejszych rzeczach. Dziękuję bardzo za komentarz i pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Anettko, i takie podwórkowe sukienki w szafie się przydają. A Twoja jest wdzięczna, urocza i do Ciebie pasuje. No i na te upały to jest na pewno jak znalazł. Uwielbiam czytać Twoje historie, jak sobie postanawiasz coś założyć, zaglądasz do szafy, a tu zonk, w efekcie czego siadasz do maszyny, szast-prast i masz nowego ciucha. Brawo Ty ☺.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu, wielką fanką ramiączek nie jestem, ale jedna może być, na pewno się przyda. Sprawdza się w tym podwórkowym noszeniu i nawet ją lubię. Ale mamy fajnie z tym szyciem, jak nie ma to zaraz będzie.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  6. Świetna sukienka Anettko, takich sukienek zawsze w szafie brakuje. Materiał jest bardzo wdzięczny, bo nie jest krzykliwy ani nie jest nudny. Bardzo mi się podoba. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Beatko, choć szyje się ciągle nowe rzeczy i tak coś tam brakuje. Ale chyba i tak mamy dużo lepiej, perspektywa żeby iść i wszystko kupić, trochę mnie przeraża, dlatego szycie to piękna rzecz. :)Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  7. sukieneczka super na upały. Kolorystyka i fason wyśmienite. Wyglądasz prześlicznie a sukienka na pewno zda egzamin w ten upalny sierpień.
    Pozdrawiam Ania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu, cieszę się, że Ci się podoba, egzamin już zdany na upały jest idealna. Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  8. Анетта, замечательный летний сарафанчик. Такой светлый и нежный. Вам очень к лицу.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie za komentarz. Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Pięknie wyglądasz, tak lekko i wypoczynkowo :-) Też w upały odczuwam brak takich leciutkich ubrań. Dobrze zrobiłaś że sobie taką uszyłaś, wygląda naprawdę przyjemnie. Podwórkową bym jej na pewno nie nazwała :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, nazwa może nie najładniejsza ale lubię tak niezobowiązująco pochodzić w sukienkach, sama przyjemność. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  10. No, miło, że w końcu coś lekko-letniego pokazujesz, ale z tego co piszesz, to raczej więcej nie będzie :(. Lekkie sukienki na ramiączkach w upalne dni to jedna z lepszych opcji, w nich da się przeżyć duże temperatury. Bardzo ładny model z orginalnym drapowaniem, wdzięcznie się układający i super odszyty. Podwórko nie podwórko, jakoś wygladać trzeba - też przywiązuję dużą wagę do moich domowych ubrań i nie żal mi ani materiału, ani czasu, ani pracy poświęconych na ich uszycie.
    Śliczna sukienka! I niech przestanie padać :)
    Pozdrawiam ciepło (nawet bardzo, bo u mnie 30°)
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więcej letnich nie będzie bo lato w tym roku jakieś kiepskie, co do tego to masz rację Takie drapowanie na sukience jest bardzo fajne i lubię takie, szyje się szybko a wygląda efektownie. Ostatnio mam ochotę na szycie sukienek choć krótkie spodenki też poszyłam ale to nie na bloga. Na zdjęcia czeka kolejna i myślę, że po niedzieli uda się zamieścić.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  11. Śliczna sukienka, i z klasą - połączenie czegoś na luzie a jednocześnie eleganckiego na upały nie jest proste :) Super wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, taka na luzie, faktycznie tak się w niej też czuję, trafnie to ujęłaś i takie są najfajniejsze bo zawsze można je na siebie założyć i nie myśleć czy są odpowiednie. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  12. Sukienka wygląda całkiem nieźle! Bardzo ładnie się prezentuje i współgra z typem urody. Świetna opcja na upały.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często bywa, że uszyte na szybko i bez zastanowienia rzeczy, przypadną nam do gusty bardziej niż te przemyślane i wypieszczone, tak też jest z tą sukienką. Dziękuję bardzo za komentarz i pozdrawiam:)

      Usuń
  13. Bardzo ładna sukienka, trzeba mieć w szafie takie proste i wygodne rzeczy, ale jednocześnie ładne :) Oby tegoroczne lato pozwoliło Ci jeszcze trochę się nią nacieszyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, pogoda się psuje ale choć trochę się nacieszyłam i teraz w szafie już będzie więc na spokojnie mogę czekać na ciepłe dni. :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  14. Taką sukienkę to trzeba mieć w szafie (to znaczy trzeba było mieć, jak mieszkałam w Polsce, teraz to już niekoniecznie ;) ). Uważam, że jest fajna, praktyczna i jak przychodzi upał, to nie ma nic lepszego. A że nie jest zwalająca z nóg - nie wszystko musi być :D Mi się w niej bardzo podobasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, przekonałam się w praktyce, ze sprawdza się w upały i nawet dzięki temu ją polubiłam. Osobiście lubię takie rzeczy. Pozdrawiam :)

      Usuń