wtorek, 22 sierpnia 2017

Miszmasz :)


Naoglądałam się na wybiegach różnych połączeń wzorów na tkaninach i postanowiłam też spróbować. Bo powiem Wam, że nawet mi się to spodobało a skoro modne to czemu nie. Oczywiście moja wersja jest łagodna, mam nadzieję, że nie szokuje. Tak prawdę mówiąc, tak rzadko szyję spódniczki, że w zasadzie ich nie posiadam, te które szyłam jakiś czas temu, dość spory, uległy zniszczeniu, została chyba jedna, pora to nadrobić. 
Materiał na spódniczkę, kupiłam MATERIAŁ/NATAN, jest to dzianina nurek, ale nie należy do grubych, mocno elastyczna, szyje się bardzo dobrze. 

Na bluzkę materiał kupiłam w sklepie stacjonarnym, jest to szyfon, który nie szyje się zbyt łatwo, ale bardzo lubię rzeczy z tego materiału. Szycie z szyfonu wymaga dokładności, mój sposób to spinać szpilkami wzór na środku materiału, w kilku punktach, naciągnąć materiał i dopiero kroić. Jeżeli wzór się zgadza po obu stronach i kroi się po nitce to wychodzi równo. 



Bluzeczka, nie nazwę bluzka bo już ją lubię, luźna tył dłuższy, rękawy szerokie na mankiecie,  niesamowicie wygodna, bardzo fajnie się w niej czuję. 

Szyje się bardzo szybko, jest prosta, zwęziłam ją z każdej strony po 2 cm i wcale szerokości jej nie brakuje w tym momencie, według mojego uznania była mocno szeroka a  takich nie lubię.
Spódniczka jest zwykła, prosta, pudełkowa. Formę mam zrobioną od lat i nie pamiętam z jakiej Burdy. 

Uszycie takiej spódnicy na podszewce, nie jest trudne, pamiętam że to były jedne z moich pierwszych uszytków w zasadzie zaczynałam naukę szycia od takiego modelu.












Bluzka:
1,5 m szyfonu
Kawałek granatowego batystu na plisy przodu
Burda 7/2017
Model 115 B

Spódnica 
0,60 m
Zamek kryty
Podszewka wiskozowa 0,55 m



21 komentarzy:

  1. Anettko, jak dla mnie połączenie wzorów odważne (bo ja bardzo zachowawcza jestem ☺), ale broni się ono dzięki klasycznej kolorystyce i wygląda po prostu świetnie. Szkoda, że masz tak mało spódnic (choć na szczęście dużo sukienek), bo w tej ołówkowej wyglądasz super! Masz wspaniałą figurę, super długie nogi i aż prosi się, żeby to wszystko podkreślić takim krojem 😊. Bluzeczka skradła moje serce. Po prostu!
    Pozdrawiam serdecznie ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, postanowiłam uszyć sobie jeszcze jedną spódniczkę, ale jeszcze nie mam pomysłu, wiem tylko że będzie w jednolitym kolorze. Bluzeczkę mogę Ci polecić bo nosi się super i jest prosta do uszycia, nie wymaga dużo czasu, więc można go wygospodarować. :)
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  2. Lubię różne eksperymenty, chociaż tak jak Kasia jestem bardzo zachowawcza, jak podoba mi się coś na zdjęciach tak juz na sobie nie koniecznie. Ciekawy zestaw, chociaż ja pewnie nosiłabym go osobno, ale jak się w tym dobrze czujesz to czemu nie. Bluzkę już namierzyłam jakiś czas temu, i tak nawet myślałam , zeby uszyć, teraz widzę , zę wyglada świetnie i warto się nad tym bardziej pochylić.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, tak prawdę mówiąc to częściej noszę bluzkę z białymi spodniami niż w tym zestawie, mogę polecić ją do uszycia, zastanawiałam się dlaczego nikt jeszcze jej nie pokazał, ale tak myślałam, ze Ty Beatko jej nie przeoczysz :)
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  3. Bardzo mi się podoba że do bluzki doszyłaś plisy dekoltu z ciemniejszej tkaniny. Spódnica skradła moje serce. Kiedyś miałam sporo takich z dzianin różnej grubości i gatunku, ale to było dawno temu i może warto by do tego wrócić? Eksperymentowanie w modzie jeszcze nikomu nie zaszkodziło a można się wiele nauczyć.Ważne jest żebyś się sobie samej podobała.
    Pozdrawiam Ania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie, pamiętam że kiedyś też dużo chodziłam w spódniczkach, właśnie takiego typu a sukienek praktycznie nie miałam, teraz odwrotnie, ale postanowiłam to odrobinę zmienić. Taki eksperyment jest nie groźny bo zawsze można inaczej zestawić, gorzej gdyby to była sukienka ale zawsze jakieś nowe doświadczenie kolorystyczne.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  4. Rewelacyjne połączenie wzorów. A to nie jest takie łatwe, więc tym bardziej podziwiam. Ja tam zachowawcza nie jestem, więc mi się podoba :D Przepięknie wyglądasz zwłaszcza w spódnicy. Jednak prostota kroju tutaj trafiła w punkt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie, wydaje mi się, że straszne to nie jest ale zawsze coś nowego, mój M. jak usłyszał co będę szyć to pierwsze słowa:- ale chyba nie to z tym. Po uszyciu zmienił zdanie, że nawet to fajnie wygląda. Zawsze to jednak coś nowego i innego :) Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  5. Najbardziej zwariowane połączenia wymyśla oczywiście Miuccia. Ta kobieta nie ma najmniejszych oporów przy łączeniu, zdawałoby się wykluczających się nawzajem, wzorów czy kolorów. I popatrz, czerwony z różowym czy pomarańczowym, jeszcze nie tak dawno zupełnie nie do pomyślenia, jest teraz całkiem normalnym zestawieniem. Albo niebieski z zielonym. W Germani jest nawet stare przysłowie, dobitnie i negatywnie określające, kto nosi te kolory razem. He, he Miuccia :)))
    Super dobrałaś wzory. Przez to , ze występuja tylko dwa kolory zestaw wygląda zupełnie spokojnie, a plisa przy bluzce łaczy wszystko w całość. Nie wiem jakie reakcje wywołuje ta stylizacja, ale mi bardzo się podoba :)))
    Całuski
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różowy i czerwony, bardzo mi się podobają w połączeniu, tak samo jak niebieski z zielonym i często tak się ubieram, ale teraz poszłam trochę dalej w połączenie nietypowe wzorów i wcale nie czuję, że to coś nie tak i podoba mi się takie niepasujące połączenie. Dziękuję za miłe słowa :)
      Całuski :)

      Usuń
  6. Świetny zestaw, teraz można wszystko łączyć bezkarnie. Tylko trzeba się w tym jakoś jeszcze czuć:) Nieraz tak mam, że niby wszystko gra ładny zestaw do pracy założę, a później wymiękam i zakładam jakiś standard.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często tak miałam, przymierzyłam, popatrzyłam i przebrałam się, ale w końcu tak nabrałam ochoty, że już postanowione i czasami się tak ubiorę. Może to nie jest wielki szał, ale coś innego zawsze. Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Pamiętam jak kiedyś w magazynie z wykrojami pierwszy raz zobaczyłam niestandardowe połączenia wzorów i kolorów, no był szok. Ale to było jakieś 20 lat temu! Od tamtej pory naprawdę oczy zdążyły się przyzwyczaić - i polubić :-) Według mnie ten zestaw jest bardzo spokojny i wszystko gra, bardzo mi się bluzka podoba. Namierzyłam ją na rosyjskiej stronie burdy w formie dłuższej sukienki/szmizjerki ściągniętej gumką pod biustem i w tej formie jest super. Jak się zdecyduję na tkaninę to na pewno szyję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od dawana jesteśmy przyzwyczajeni do takich połączeń, trochę dziwnych i dobrze, że już nie szokują. Bluzka jest bardzo fajna, wiem że się powtarzam, ale czasami trafiają się takie proste modele, które warto mieć w szafie :)
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  8. Eleganckie zestawienie kolorów, proste fasony z zabawą we wzory - wyglądasz lekko i trochę z przymrużeniem oka :) Super :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, takie niby nic a cieszy, po uszyciu spódniczki nabrałam ochoty na chodzenie w nich i pewnie doszyję jeszcze jedną, takie proste pudełkowe do pracy są idealne :) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  9. Ja za misz-maszami nie przepadam, ale twój bardzo mi się podoba bo jest w podobnej palecie kolorystycznej. Właśnie o tej bluzeczce ostatnio myślałam i jestem coraz bardziej przekonana że ją muszę uszyć ;-) Bluzeczka i spódnica świetne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, bluzeczkę warto uszyć :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  10. Świetne połączenie. Pasuje idealnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny zestaw! Bardzo lubię takie połączenia wzorów :) Wyglądasz pięknie :)

    OdpowiedzUsuń