sobota, 12 sierpnia 2017

Spodnie z bawełny i bluzka z dzianiny :)


Szycie spodni to sama przyjemność, jak można sobie jej odmówić skoro przydarzyła mi się mała przygoda.
 Wiadomo że białe ubranie jest na raz i czeka je pranie, moje ulubione białe spodnie po założeniu wylądowały w pralce i wyciągając przeżyłam szok.
 Niebieskie kuleczki, które są w proszku do białych rzeczy, przyczepiły się do nich, niczym rzepy i odrywając je robiłam dziury w spodniach tak jakby  ktoś  strzelał do nich ze śrutu, pierwszy raz widziałam coś takiego. Pozostałe rzeczy pięknie wyprane.
Ale jaki wniosek nie mam spodni z przeszyciem z przodu, uległy zniszczeniu i co zrobić, trzeba natychmiast uszyć nowe. 


Żeby uszyć spodnie, potrzebny jest materiał, kupiłam taki Materiał/Natan, bardzo fajny, delikatny i miękki. 

Szycie: wybrałam prostą formę, nie planowałam kieszeni z przodu, z tyłu uszyłam dwie z jedną wypustką, nie lubię szlufek i spodnie tak dopasowuję, żeby pasek do spodni nie był mi potrzebny. Wszyłam zamek zwykły z przodu metodą  jak w jeansach (ja tak to nazywam). Całość spodni odrobinę zwęziłam od góry do dołu i z przodu zrobiłam przeszycie imitujące kant. 
Takie spodnie są wygodne i przyjemne w noszeniu.

Bluzka uszyta z dzianiny wiskozowej, też kupionej u Natana, ale nie mogę jej w tym momencie odnaleźć, są różne kolory a ten zaszył się pod ziemię. Można obejrzeć je tutaj: Dzianiny, muszę sobie jeszcze wybrać jakiś inny kolor na jesienną bluzkę. Nie chciałam dopasowanej bluzki tylko luźniejszą i swobodną. 


Wykorzystałam formę od bluzki 10/2016, model 101, zrezygnowałam z wiązania na dole, ale bluzkę trochę udekorowałam, doszywając koronkę, którą miałam w resztkach. Zrobiłam z niej dekorację na jednym ramieniu, kieszonkę z klapką i takie dodatki na bokach. Bluzka luźna, taka do spodni, nic wielkiego ale przynajmniej nie na jeden raz jak z sieciówki. 
Szycie: najpierw zszywam ramiona dodając jako wzmocnienie centymetrowe paski dzianiny krojone po długości, materiał w tę stronę się mniej rozciąga, doszywam rękawy i zszywam boki. w tym momencie przymiarka czy nie skorygować szerokości, jeżeli jest za szeroko zwężam, następnie przyszywam pliskę dekoltu i podwijam dół, wykańczając go podwójną igłą tak jak plisę dekoltu. Doszywam mankiety przy rękawach i koszulka lub bluzka gotowe. Całość to ok. 1 godzina szycia, oczywiście na bieżąco rozprasowuje wszystko.
















Spodnie
Burda 2/2011
Model 123 A
Materiał: bawełna 1,1 m
Zamek zwykły
Jeden guzik
Kawałek fizeliny do paska

Bluzka
Przerobiony model 101 z Burdy 10/2016
Dzianina 1 m
Kawałek koronki



20 komentarzy:

  1. Anettko zestaw jest fantastyczny, kolor rewelacja, bardzo mi sie podoba :)))))))
    Bluzeczka cudo, miałam ja szyć jakiś czas temu i zapomniałam :D a teraz mi przypomniałaś, tylko szkoda, że nie mam nic aby ja uszyć bo zaraz bym zasiadła do maszyny :D
    Tak mi się Twój zestaw podoba, że dziś chyba będę szyć cały dzień :D
    Mam znów sporo rzeczy do obfotografowania, 3 rzeczy jeszcze z lnu, przeróbka sukienki na bluzkę, liczę że może coś jutro i w święto, bo rano nie ma tylu kręcących się ludzi to jakoś można to w zaciszu załatwić.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Beatko, bluzka jest obszerna ale tak mi się w niej fajnie chodzi, taka na luzie. Czekam na Twoje nowe zestawy na blogu, szczególnie ten safari i zestaw z czarną bluzką. Ja też trochę uszyłam ale nie ma mi kto fotek zrobić, jeszcze nie kupiłam zestawu do zdjęć jak Twój, ale to duża niezależność i w planach mam.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem trochę zła, bo wolałabym aparat, są piloty do zdalnej migawki, ale jak na złość, aparat który ja posiadam nie ma tej opcji by to zadziałało, i tak muszę ratować się telefonem, chociaż wczoraj ogladałam sobie inne modele telefonów i znalazłam kilka ciekawych, przy których mój aparat w Nokii 930 wymięka, ale nie można mieć wszystkiego, może w przyszłym roku :) bo to kolejny duży wydatek, a już i tak w tym roku żeśmy się wytrzepali z zasobów :D
      Pozdrawiam serdecznie :)
      ps.ale dobrze, ze mam to co mam :D

      Usuń
    2. Mam już wybrany model telefonu, został mi miesiąc do końca umowy, ale telefon wybieram tylko ze względu na aparat, inne parametry nie mają większego znaczenia, muszę jeszcze zapoznać się z opiniami w Internecie, jeżeli się potwierdzą to kupuję, bo wymiana jest wręcz konieczna.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    3. Ja odkąd mam pilota do zdalnej migawki to jestem wniebowzięta, duże ułatwienie. Wcześniej robiłam zdjęcia z tak zwanego wyzwalacza, że się przyciska w aparacie i on po 5 sekundach robi fotkę. A najciężej ma moja mama bo ją męczę, żeby mi robiła zdjęcia.
      Bluzka fantastyczna też ją szyłam, fajny wykrój. Wyglądasz wspaniale. Okulary super!

      Usuń
    4. Warto zaopatrzyć się w taki sprzęt i być niezależnym, ale ja też lubię dać aparat do ręki i poprosić o zdjęcia, choć trafnie ujęłaś trzeba pomęczyć. Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  3. O matko! Co za historia z tym proszkiem. Chyba bym się zapłakała, gdyby przydarzyło mi się coś podobnego. Na szczęście w takich przypadkach Ty masz gotowe rozwiązanie. Szast-prast i nowe doskonałe spodnie pojawiają się w szafie 😀. Do tego kapitalna luźna bluzeczka i masz super zestaw na nieco chłodniejsze dni. Bardzo mi się podobają Twoje nowe uszytki!
    Pozdrawiam serdecznie ☺.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwna historia, bo inne wyprane rzeczy były idealne i piorę już jakiś czas tym proszkiem ale więcej razy tak nie zrobił. Może było niskie ciśnienie wody i zbyt mała ilość spowodowała, że proszek się nie rozpuścił do końca a że przyczepił się do moich spodni to już pech, przynajmniej wiem, że ma dużą siłę wybielania. Bluzeczka sprawdzona już, bardzo wygodna i fajnie się nosi. Przyszły chłodniejsze dni, więc utrafiłam z uszyciem w dziesiątkę. :)
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  4. Aż trudno uwierzyć, że proszek do prania potrafi tak zniszczyć tkaninę! Nowe spodnie z pewnością świetnie zastąpią tamte uprane :-) Białe spodnie to takie moje niespełnione marzenie tego lata, miło popatrzeć na Twoje i pozazdrościć konstruktywnie :-) Przyjemny zestaw uszyłaś, bardzo lubię takie wygodne ubrania.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowe spodnie są już ulubione, nie wiem jak to jest ale nie wszystkie da się polubić, choć niewiele się różnią od siebie. Zestaw na luzie, ale jak często chodzę w sukienkach to później mam ochotę na takie proste rzeczy Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  5. A ja wzmacniam ramionka flizelinowzmi paseczkami. A taka jedna zbiera te pEtelki z tasiemek przyszywane do shirtow lub sweterków i ich używa do tego celu. Każdy ma jakiś własny sposób na wszystko:).
    A z proszkiem to niesamowita przygoda, jeszcze o czyms takim nie słyszałam. Chyba bym pękła przy tej pralce ze złości!
    A kopmlecik udany, pomysłowo wykorzystane resztki i kolorki twarzowe :)
    Pozdrowienia:)
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te pętelki to też fajny pomysł, jak mam taśmę skośną też czasami ją przyklejam, zależy od tkaniny, zdarza się, że całą bluzkę trzeba obkleić żeby uszyć, miałam tak z dzianiną lnianą, dzięki podklejeniu wyszło bardzo ładnie, nie pokazałam jej na blogu, nie zdążyłam i dostała ją koleżanka w prezencie. Czasami szkoda wyrzucić drobnych resztek, ta koronka jest z bliska bardzo ładna i w końcu wykorzystana. :)
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  6. Rany boskie, dramat z tym proszkiem. Podobnie jak Kasia, chyba bym się zapłakała. Świetny zestaw. W takiej bluzce chętnie chodziłabym. Ta koronka idealnie się wpasowała i zrobiła ze zwyklaczka - coś oryginalnego. A spodnie to jak zawsze - idealne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to lubię te spodnie jeszcze bardziej niż tamte, materiał jakoś tak fajnie się dopasowuje do figury i spodnie są wygodne. Bluzka dzięki drobnym zmianom zrobiła się inna i powstał nie planowany zestaw. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Super pomysł z tą koronką. Zwykła bluzka zmieniła si w coś wyjątkowego i niespotykanego. Spodnie, jak piszą dziewczyny , jak zawsze idealne. Jestem przekonana ,że jak spodnie tak i bluzka będą Ci długo służyć.
    Pozdrawiam Ania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koronka piękna, została z sukienki i czekała na okazję, szkoda mi było pozbyć się takich kawałków, teraz bluzka jest inna, czasami odrobina wystarczy żeby coś zmienić. Spodnie wyszły bardzo fajnie, ale podkrój zmieniłam. :)
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  8. Śliczny i wygodny zestaw :) Lubię takie rzeczy, szczególnie jakoś ostatnio zaczęłam doceniać wygodę :) Powtórzę się, ale pomysł z koronką super, świetnie komponuje się z bluzką :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po sukienkach mam etap wygody i zwykłych rzeczy i te takie właśnie są. Choć apetyt na sukienki jest jak zawsze, ostatnio obejrzałam fajną komedię i sukienka bohaterki mnie powaliła, już szukam materiału. :0
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  9. O jej, też nie słyszałam, żeby proszek narobił takich szkód :( Ale nie ma tego złego, sprawiłaś sobie świetny zestaw! Spodnie nie wymagają komentarza, jak zwykle idealnie dopasowane i bardzo ładne. A bluzeczka mimo, że luźna (dla mnie to plus, bo lubię takiej ;)), to przez te koronkowe wstawki dostała bardziej eleganckiego charakteru. Całość jest świetna, nosiłabym :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie, sam jersey na bluzkę trochę był nudny i to połączenie z tymi niewielkim skrawkami ożywiło tą bluzkę, z proszkiem miałam przygodę jeden raz, mam nadzieję ostatni. :)
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń