poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Taki sobie zwyklak.



   Postanowiłam wyszyć choć część letnich materiałów i nie kupować nic nowego. Pierwsza na tapetę poszła bluzka z dzianiny wiskozowej, kupionej dawno temu u Natana, za śmieszne pieniądze. Jakość bardzo dobra, nie spodziewałam się kto wie czego, tym bardziej byłam mile zaskoczona jakością.
  Materiałów zakupionych mam dużo, ale czasu mało, będę systematycznie pracować, to może uda się wyszyć choć część z nich, chyba kupuję więcej niż jestem w stanie uszyć.
  Ponieważ bardzo lubię bluzkę w motylki tutaj, wykorzystałam tę samą formę, ale robiąc drobne zmiany.
 Przód i tył tej samej długości, zaszewka z tyłu przeszyta na długości 25 cm i krótki rękaw.
  Myślę że te zmiany spowodowały zupełnie nową odsłonę tego modelu. Oczywiście w bluzce już chodzę, muszę się nią nacieszyć.










Burda 3/2016
Model 104
Raport dzianiny wiskozowej - 0,75 cm
Rękaw 0,15 cm białej dzianiny wiskozowej
Maszyna stebnówka
Owerlok






12 komentarzy:

  1. Anetka bo zaraz padnę ja też uszyłam z tej dzianiny bluzkę i to kilka dni temu tylko rękawek mam kimonowy:) Twoja jest śliczna ta dzianinka bardzo fajna i przyjemna dla ciała! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mamy bluzki z takiej samej tkaniny, czekam na Twoją wersję. Pozdrawiam serdecznie Sylwio :)

      Usuń
  2. Takie zwyklaki też w szafie trzeba mieć :). Bluzeczka jest super i przywodzi na myśl wiosnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu, widząc ten materiał też pomyślałam o ciepłej wiośnie i lecie a w tym roku szczególnie nie mogę się doczekać ciepłych dni :)

      Usuń
  3. Super bluzka, wcale nie zwyklak. Nikt takiej nie ma, no chyba , że Sylwia, ale ona będzie smigać w niej w Anglii :D
    Anettko, myslisz, że tylko Ty jesteś taki zbieracz tkanin :) Ja też mam zapasy, ale ciagle mam wrażenie, że jakoś tak mało :D i trzeba kupic nowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Beatko za miłe słowa, tak się złożyło, że wróciłam z zakupów, no i niestety z pełną reklamówką tkanin, wszystkie postanowienia poszły w las jak tylko weszłam do sklepu, no cóż, widocznie tak miło być. :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Każda z nas kupuje więcej niż zdoła przerobić. Moje zapasy materiałowe pominę milczeniem owiec.
    Też postanawiam co jakiś czas, dość, dość, dość i co? Właśnie nabyłam kolejne 5 metrów. I mam takie miłe uczucie, że jakby coś, to jestem zabezpieczona, czego i Tobie życzę :).
    Ewa

    P.s. Fajnie będzie jak się spotkacie z Sylwią - blondynka i brunetka w partnerlook :).

    P.s.2. T-shirt extra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pocieszyłam się czytając, że wszystkie mamy pełne szafki zapasów, w tym momencie czuję się rozgrzeszona. Dziękuję za miłe słowa, tkanin dokupiłam i na ten moment jestem zabezpieczona. :)
      Pozdrawiam Ewo :)

      Usuń
  5. Rozumiem dlaczego lubisz ten model, posłuchałam rad co dawałaś przy bluzce w motylki, uszyłam i też wydłużyłam przód, tył i rękawy i bardzo mi się w takiej wersji podoba. Jedyne co bym teraz zmieniła, to skrócenie tylnej zaszewki bo przy nierozciągliwym materiale nie daje mi dość swobody ruchów. Na pewno dzianinka, w której się teraz pokazujesz jest komfortowa w noszeniu nawet przy głębszej zaszewce. Bardzo przyjemna bluzeczka Ci wyszła :-) Te lamóweczki przy rękawkach dodają uroku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie, forma jest udana, ale faktycznie dużo zależy od materiałów. Bez dodatku lycry trzeba zaszewkę zmniejszyć i myślę, że będzie idealnie.
      Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru. :)

      Usuń
  6. Wiosna w pełni :) śliczna bluzka!

    OdpowiedzUsuń