piątek, 4 grudnia 2015

Bluzka z szyfonu z lycrą.




      Pierwszy raz spotkałam się z tym materiałem w czerwcu jest to szyfon z lycrą, uszyłam z niego sukienkę, którą zaprezentuję na blogu.
      Na początku miałam mieszane uczucia, szyfon wiadomo do szycia jest ciężki, wymaga cierpliwości i ciągłego pilnowania bo strasznie lubi się przesuwać i wszystko może wyjść krzywo, po mimo strasznych starań, końcowy efekt czasami to katastrofa.
      Szyfony w promocji udaje się kupić po niskich cenach, więc nie jest szkoda, gdy znajdują miejsce na półce rzeczy nie chodzonych lub po prostu w koszu.Szkoda jedynie czasu, który nie przynosi wymiernego efektu.
      Materiał nie był tani, tym bardziej miałam wątpliwości przy pierwszym zakupie na sukienkę, ale dałam się namówić bardzo miłej Pani w sklepie. Miała rację, szyje się wspaniale, nie przesuwa się jest delikatny jak jedwab w dotyku, nie gniecie się, nigdy jeszcze nie byłam tak zadowolona szyjąc szyfon.
      Przy pierwszej okazji kupiłam sobie kawałek 1,3 m na bluzkę, chciałam taki wzór, który będzie pasował do eleganckich spódnic i do jeansów.  

Jako model wybrałam:
Burda 12/2014
Model 129

         Fason oglądany wielokrotnie nie zwrócił mojej uwagi, aż mnie olśniło i dokonałam wielkiego odkrycia, że może wyjść fajna bluzka, których nigdy dość. Marynarski kołnierz i wiązanie z przodu zapowiadał się interesująco.
        Powiem tak, materiału było na styk, nie zostało nic i wiązanie musiałam skroić krótsze, niż proponuje Burda, nie jestem w stanie zawiązać go na kokardę, choć teraz jestem zadowolona z tego co wyszło. Na fason z Burdy potrzebne jest o 20 cm więcej.








       Materiał mogę polecić, jako bardzo dobry gatunkowo, nosi się fantastycznie, po praniu w pralce nie zmienił się pod żadnym względem. Mając wiele zajęć, do tego wygospodarować czas na moje kochane szycie, nie poświęcam czasu na zabawy z praniem ręcznym, robię to tylko w szczególnych wypadkach. Zawsze podchodzę do tego w ten sposób, że jeżeli się zniszczy w praniu to było w złym gatunku i muszę uszyć w to miejsce nową rzecz.
      Bluzka tak mi przypadła do gustu, że zakładam ją bardzo często na różne okazje, myślałam też o uszyciu z tego fasonu sukienki.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz