poniedziałek, 30 listopada 2015

Sukienki z dzianiny cz. II







    Mam do nich straszną słabość, jak widzę dzianinę, zaraz widzę sukienkę jaką z niej uszyję i dlatego ciągle je kupuję.  
      Prawda jest taka, że dużo chodzę w sukienkach bo jednak najbardziej je lubię a one niszczą się pod wpływem prania, więc mam wymówkę aby uszyć następną.

     Te sukienki, które prezentuję należą do grupy moich ulubionych w zasadzie pierwsze miejsce daje zygzakom, pod względem wygody i fasonu, który mi wyjątkowo odpowiada.

    Sukienkę w kwiaty uszyłam z dzianiny lacosta, tkaninę kupiłam w sklepie stacjonarnym w ilości 1,3 m. Długo zastanawiałam się nad fasonem, wzór kwiatowy nie pasuje do wszystkiego, najlepiej prosta sukienka, ale takich mam już dość. 
     Wybrałam po długim namyśle model 106 z Burdy 8/2014. Podstawowe zmiany to doszycie rękawów, dzianina jest ciepła, mogę chodzić w sukience nawet w bardzo chłodne dni, więc rękawy były konieczne. W dół sukienki wszyłam podszewkę jedwabną dla wygody w noszeniu, sukienki z podszewką są wygodniejsze, materiał nie klei się do rajstop.








   
       Sukienka w zygzaki, uszyta z materiału kupionego tutaj: materiał, krojenie zajęło mi trochę czasu, musiałam dopasować te zygzaki, żeby zgadzały się w każdym miejscu, poszło na to więcej materiału i do tego skroiłam rozmiar 38, okazał się za duży. Sporo ścinałam boki aby dopasować formę do mojej figury. Zmieniłam długość stanu, dodając 5 cm, tak aby góra była na biodrach.
    Tkanina jest cienka ale nie prześwituje, żeby chodzić w sukience w chłodne dni dodałam jako podszewkę super jersey w kolorze brązowym z tego materiału wykonałam też ściągacze i obszycie szyi. 








Burda 8/2015
Model 116


     Sukienka w różowo-beżowa uszyta jest z wytłaczanej dzianiny we wzór kwiatowy, kupiłam ją w sklepie stacjonarnym w Częstochowie, jako podszewkę wszyłam cienką dzianinę w beżowym kolorze. Materiał jest bardzo miły w dotyku, delikatny i ciepły, wypukłe kwiaty nadają sukience charakteru bardziej uroczystego, ale ja lubię ją założyć nawet w zwykły dzień. 

Burda 6/2014
Model 109 A

    W formie zrobiłam kilka zmian, po pierwsze zaszyłam zaszewki, takie luźne odstawały, dół skroiłam ze skosu aby lepiej się układał. Pierwsza wersja sukienki była bez rękawów, ale jest to dość ciepła dzianina, więc nie mogłam wykorzystać jej w ciepłe dni bo było mi gorąco i doszyłam rękawy. Teraz jestem z niej zadowolona.












       Beżowa sukienka to dzianina wytłaczana w delikatny wzorek, materiał kupiłam w Częstochowie w ulubionym sklepie, powtarzam się ale gdy tylko mam okazję pierwsze kroki kieruję właśnie tam.  
      Dzianina średniej grubości, zdjęcia nie oddają jej uroku, wygląda bardzo ładnie. Uszyłam ją już jakiś czas temu i bardzo ją lubię, nie wypycha się i nie gniecie, ale ponieważ dzianina jest średniej grubości musiałam zmienić dekolt. W pierwszej wersji był taki jak w formie z Burdy, i wydawało mi się, że zbyt mocno odstaje, dlatego przerobiłam całość pod szyją. Przycięłam, zmarszczyłam i wykończyłam szeroką plisą pod spodem do której doszyłam cienką podszewkę dzianinową. Do takich sukienek nie wszywam zamka, nie ma takiej potrzeby, swobodnie można je zakładać. Marszczenie zrobiłam odwrotnie niż zaleca Burda, wolę je mieć z drugiej strony, wydaje mi się, że dla mnie lepiej tu pasuje. Zrobić zmianę to żadna sztuka wystarczy formę obrócić na lewą stronę i zaznaczyć punkty.

Burda 8/2012
Model 118 A









piątek, 27 listopada 2015

Zakręcony wzór pepitki








      Kolejna tunika, odnoszę wrażenie, że ciągle mi ich brakuje. Uszyłam ją z kuponu dzianiny w dużą pepitkę. Materiał kupiłam tutaj :materiał, jest bardzo dobry gatunkowo, średniej grubości i nie gniecie się, na rękawy dokupiłam eko skórę na polarku z dodatkiem lycry.
    Całość szyje się bardzo szybko, model nie wymaga dopasowania, więc nie sprawia kłopotów przy szyciu i do tego jest bardzo prosty.








      Do uszycia tuniki skorzystała z Burdy 12,2015
      Model 120 C




    Zrezygnowałam tylko z falbanek przy rękawach i na dole, oraz skróciłam tunikę 5 cm, ale tylko dlatego, że kupon materiału mi nie pozwalał na skrojenie dłuższej. Pierwszy raz od dawna, nie poprawiałam i nie musiałam pruć, sama jestem zaskoczona, że poszło tak łatwo.
   Dlatego polubiłam ją od razu, trudno mi się z nią rozstać, najchętniej chodziłabym w niej codziennie.





środa, 25 listopada 2015

Rumiankowa bluzka




     Bluzek nigdy dość, a uszycie zwykłej prostej bluzki nie trwa długo, kwestią jest tylko znalezienie materiału, który nam odpowiada w tym momencie. Ja znalazłam taki tutaj: materiał, nie spodziewałam się, że będzie tak miły w dotyku i tak dobry gatunkowo, bo pieniądze niewielkie.

     Mam dość bluzek z galerii, które po pierwszym praniu idą w kosz, skręcają się na szwie lub robią się tak brzydkie, że nie mam ochoty ich założyć. Materiału kupiłam 1 metr, na taką bluzkę wystarczy w zupełności.






Burda 2/2014
Model 130
Materiał: 1 metr dzianiny.

     Szyje się bardzo przyjemnie, forma jest dokładna, jedyny problem to łezka, która trochę odstawała, chyba skroiłam za dużą. Musiałam ją lekko przymarszczyć i podszyłam skośną pliską, leży teraz grzecznie tak jak powinno być.
      Model wygląda na trochę skomplikowany, ale to tylko pozory, wystarczy trzymać się opisu z Burdy, który jest w tym przypadku dość dobrze opisany i zrozumiały.











piątek, 20 listopada 2015

Czerwone sztruksy





   Lubię czerwone spodnie, w różnych fasonach, dlatego gdy spotkałam bardzo drobny sztruks z dużą ilością lycry i to jeszcze w promocyjnej cenie, nie potrafiłam powiedzieć nie. Wszystko dobrze, z krojeniem żadnych problemów, forma bardzo fajna, prosta tylko z tyłu skroiłam kieszenie wpuszczane do środka, nawet został mi kawałek czerwonej podszewki na kieszenie z kostiumu, który ostatnio szyłam. Ucieszona siadam do maszyny , pierwsze uderzenia igły i masakra, z trudem igła wchodzi w materiał, to chyba za duża ilość lycry, wygięłam na końcu dwie igły. Moja nowa maszyna nie dawała rady, musiałam przeprosić starą Pfaff i dopiero wtedy jakoś poszło. Jeszcze tak długo nie szyłam spodni, kilka godzin uważając, aby nie pokrzywić kolejnych igieł. Gdy je uszyłam, przez kilka dni nie miałam ochoty ich ubrać, tak mi dały popalić przy szyciu.

      Skroiłam , je według modelu z Burdy 2/2014 
model 129 B.
Nie robiłam, żadnych poprawek jeżeli chodzi o fason, tylko jak wcześniej pisałam zmieniłam kieszenie z tyłu na wpuszczane do środka. Gdybym wcześniej wiedziała, że tak trudno jest uszyć ten sztruks, zrezygnowałabym z kieszeni. 



    Teraz już je zakładam, w noszeniu są super, ta duża ilość lycry sprawia, że są bardzo wygodne, w zasadzie jak legginsy. 








wtorek, 17 listopada 2015

Sukienki z dzianiny cz. I

     Dzianina jest moim ulubionym materiałem, szczególnie lubię z niej szyć sukienki. Ponieważ uwielbiam sukienki, szyje je na najmniejsze nawet okazje. Dzisiaj pokażę pięć są uszytych z cieplejszych dzianin, które można  wykorzystać nawet zimą.






    Czarna sukienka w kwiaty uszyta z dzianiny lacosta, nie wszywałam zamka ponieważ nie było takiej potrzeby swobodnie można ją zakładać bez rozpinania, jako ozdobę wszyłam mały zamek z tyłu. W wersji z Burdy były szerokie rękawy, ale ja z nich zrezygnowałam ponieważ zimą wydawały mi się niewygodne pod kurtki i płaszcze.Sukienkę bardzo lubię jest wygodna.
Burda 2014/3
Model 123








   Turkusowa sukienka jest jedną z moich ulubionych, uszyta z wytłaczanej dzianiny w delikatny wzorek. Dzianina w bardzo dobrym gatunku, średniej grubości, fason luźny. 
Wykorzystałam Burdę 2014/2 model 112. 
Zrezygnowałam tylko z falbanek przy rękawach, ponieważ z tego modelu szyłam wcześniej tunikę i nie chciałam mieć dwóch takich samych rzeczy. 








     Sukienka swój oryginalny wygląd zawdzięcza połączeniu różnych tkanin, w moim przypadku jest to dzianina punto i jedwabna tafta na obszycia. Sukienka jest bardzo pracochłonna i wymaga dużo cierpliwości przy szyciu. Ale z efektu jestem zadowolona. 
Burda 2013/7
Model 106










   Czwarta sukienka to pikówka, postanowiłam też taką uszyć skoro wszyscy szyją, czemu ja mam nie mieć. 
 Model nie był trudny do uszycia, pikowana dzianina szyje się bardzo fajnie i forma nie sprawia żadnych problemów. Zrobiłam drobne zmiany, nie rozcinałam przodu i nie zrobiłam rozcięć na rękawach. Spotkało mnie wyróżnienie ze strony Burdy moje zdjęcie znalazło się w marcowym wydaniu gazety.






  Przepraszam za jakość zdjęć, ale chyba muszę sobie sprawić nowy aparat, zamiast kolejnych materiałów.

Do uszycia sukienki skorzystałam z Burdy 2015/2
Model 129.








   Ostatnia sukienka z tej serii dzianinowych to model projektanta JC de Castelbajac, uszyłam ją z dzianiny lacosa a wykończenie rękawów to super jersey, sukienka bardzo wygodna i świetnie się nosi. Polecam ten model jest wyjątkowy.
Burda 2014/12
Model 136